środa, 11 marca 2015

JAK NIE NEGOCJOWAĆ Z TERRORYSTAMI?



Dane to nieodłączna już część naszego życia. Danymi stały się zdjęcia z wakacji, urzędowe pisma, przepisy kuchenne. Cała masa wykonywanej przez nas pracy to dane. Przyzwyczailiśmy się do dobrodziejstw wynikających z codziennego używania komputerów, tabletów i telefonów. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że nasze dane, każda trzymana na twardym dysku informacja może stać się celem ataku cyber przestępców I nie dlatego, że trzymamy na domowym laptopie rzeczy cenne dla złodziei ale dlatego, że nasze dane stanowią bezcenną dla nas wartość. Jesteśmy w stanie wiele dać by je odzyskać. Ale o przykładach za moment.

Ransomware to niebezpieczny typ złośliwego oprogramowania zagnieżdżający się w systemie i uniemożliwiający nam dostęp do danych, które przechowujemy w swoim urządzeniu. W zamian za odzyskanie dostępu do nich przestępcy rozsiewający tego typu oprogramowanie żądają okupu. Jeśli zapłacimy, nasze bezcenne dokumenty zostaną nam z powrotem udostępnione. Nikt z nas nie chciałby się chyba przekonać jaką cenę  (niestety najczęściej w USD, Euro, PL czy Bitcoin) ma dla niego zawartość katalogów, plików i danych gromadzonych latami.

Istnieją różne odmiany oprogramowania ransomware. Jednym z najbardziej popularnych i groźniejszych jest Cryptolocker. Jak się chronić przed nim i jemu podobnymi? Najważniejsza jest profilaktyka. Program taki wymaga naszego czynnego udziału w instalacji. Jeśli więc zachowujemy ostrożność i nie otwieramy maili z nieznanych źródeł, które kryją załączniki (o rozszerzeniach typu: 3fr, accdb, ai, arw, bay, cdr, cer, cr2, crt, crw, dbf, dcr, der, dng, doc, docm, docx, dwg, dxf, dxg, eps, erf, indd, jpe, jpg, kdc, mdb, mdf, mef, mrw, nef, nrw, odb, odm, odp, ods, odt, orf, p12, p7b, p7c, pdd, pef, pem, pfx, ppt, pptm, pptx, psd, pst, ptx, r3d, raf, raw, rtf, rw2, rwl, srf, srw, wb2, wpd, wps, xlk, xls, xlsb, xlsm, xlsx.) to już jest wielki krok w kierunku bezpieczeństwa naszych danych. Jeśli mail wydaje się być podejrzany, a mamy potrzebę go otworzyć to proponujemy go sprawdzić jednym z darmowych, dostępnych w sieci skanerów złośliwego oprogramowania np. sprawdzić link czy pliki z tego typu maili  na https://www.virustotal.com.

Czasami jednak zdarzyć się może, że zrobimy coś niechcący. Zwłaszcza w czasach wszechobecnych ekranów dotykowych. Ten, kto nigdy nie trafił palcem nie w tę ikonkę, co chciał, niech pierwszy rzuci myszką. W takiej sytuacji musimy zmierzyć się z groźbą, już nie potencjalną, a jak najbardziej realną. Tu wracając do poruszonej na początku kwestii przykładów chciałem streścić niezwykle zajmująca historię… Departamentu Policji z miejscowości Swansea w stanie Massachusets. Nawet stróżom prawa zdarzyć się może niewprawny krok na krętych ścieżkach Internetu. Któremuś z pracowników musiało zdarzyć się kliknięcie w niewłaściwy link na służbowym komputerze i chwilę później musieli zmierzyć się z żądaniem okupu w wysokości 2BTC (Bitcoinów) czyli około 750$ za odszyfrowanie danych, do których utracili dostęp. Dano im 100 godzin czasu, a na ekranach komputerów uruchomiła się aplikacja odmierzająca czas upływający do momentu całkowitej utraty danych. Przedstawiciele prawa musieli ugiąć się przed przestępcami, których na co dzień ścigają i zapłacić, a to z tej przyczyny, że odzyskanie danych zaatakowanych przez Cryptlockera jest właściwie niewykonalne ze względu na zastosowane szyfrowanie asymetryczne. Dane w ten sposób zaatakowane można jedynie odzyskać,  odszyfrowując je, tyle, że klucz do takiej operacji posiadają  cyber przestępcy. Wybór jest zatem pomiędzy opcją złą i gorszą.

Uchronić nas przed podobnymi sytuacjami mogą  dobre, codzienne praktyki związane z higieną pracy przy komputerze lub innym urządzeniu z dostępem do sieci. Wiem jak wiele osób reaguje alergicznie na słowo backup. Tak naprawdę jednak nie jest to nic uciążliwego ani strasznego. Wystarczy raz na jakiś czas kopiować wszystkie lub najważniejsze dla siebie dane na nośniki zewnętrzne (pendrive, CD, dysk zewnętrzny). Na marginesie nie polecamy wykonywania kopii danych wyłącznie w chmurze (Dropbox, Google Drive itp.) ponieważ w przypadku opisywanego złośliwego oprogramowania może to nic nie dać – zaszyfrowane pliki zostaną zreplikowane/zduplikowane do chmury L. Wykonanie kopi zapasowej zajmuje, w zależności od ilości danych kilka minut do godziny w tygodniu. Dużo? Może. Ale czy postawieni przed groźbą utraty gromadzonych często przez całe życie zdjęć, filmów i dokumentów nie chcielibyśmy mieć możliwości powiedzenia z uśmiechem: „Nie negocjuję z terrorystami”?.

W przypadku potrzeby uzyskania dalszych informacji lub porad zapraszamy do kontaktu przez stronę www.cyberetyka.pl.



środa, 11 lutego 2015

[CyberEtyka] news42day – SMS od Pani Ani


Jeden z naszych subskrybentów, Mateusz, podesłał nam ostatnio dość ciekawego sms’a jakiego otrzymał, z prośbą o radę co ma z tym zrobić? SMS był od pani Ani o następującej treści: „Witam, Na wstępie przepraszam za klopot ale podczas rejestracji w serwisie internetowym przez moja nieuwage moje dziecko wpisalo nieprawidłowy numer telefonu i SMS dotyczący rejestracji zamiast do nas zostal wyslany na Pani/Pana numer. Czy jest możliwość odeslania mi tresci tego SMSa pod mój numer jeśli już dotarl lub dopiero dojdzie? Jeżeli nie sprawi to kłopotu będę bardzo wdzieczna za pomoc, z gory dziekuje. Anna.”

Naszemu czytelnikowi ale i wam radzimy aby nie ulegać tej socjotechnicznej sztuczce i po prostu zignorować taką wiadomość. Odesłanie sms’a Pani Ani może was drogo kosztować, gdyż najprawdopodobniej, na otrzymany od was numer telefonu oszustka Anna zarejestruje się do jednego z płatnych usług online lub co gorsza serwisu pożyczkowego.

Pani Annie i jej gapowatej pociesze możemy natomiast zaproponować konsultacje (płatne) z zakresu bezpiecznego i etycznego poruszania się w cyberprzestrzeni by w przyszłości nie dochodziło u niej do podobnych incydentów z niewłaściwą rejestracją ;)

piątek, 14 listopada 2014

Social Campaign against cyberbullying got english subtitles

For all those who do not speak Polish or would like to share our material with foreigners, we have added English subtitles to our social campaign's spot against cyberbullying. Let cybercrime's victims know that they are not alone. We support them:
Social Campaign against cyberbullying
www.cyberetyka.org

poniedziałek, 3 listopada 2014

[*] Pamięci ofiar cyberprzemocy [*]


Równo rok temu wraz z bratem i grupką przyjaciół pod wpływem coraz częściej obserwowanych niewłaściwych zachowań w sieci rozpoczęliśmy projekt mający w swym założeniu służyć wszystkim tym, którzy chcą ochronić siebie i swoich bliskich przed rosnącą w sieci cyberprzestępczością i cyber-przemocą. Na dzień dzisiejszy wystarczy przejrzeć pierwszą, lepszą gazetę,czy portal internetowy a w mig dowiemy się, że ktoś padł ofiarą oszustwa internetowego, z jakiejś organizacji wyciekły dane dot. kart kredytowych, z internetowego konta bankowego zniknęły pieniądze, czy wreszcie magiczna szata, którą wyszarpano z rąk wielkiego, potężnego Bossa jakiejś tam Wirtulandi została skradziona. Przykłady nadużyć i przestępstw Internetowych można mnożyć a ktoś prędzej czy później i tak stwierdzi:
- " To tylko rzeczy nabyte, a kradzieże zdarzają się i w realu"
- " Karta napewno była ubezpieczona, przestępcę schwytają a bank zwróci pieniądze"
- "Eeee szata? jaka szata? komuś skradziono wystawione futro na portalu aukcyjnym? Oddadzą pieniądzeeeee"

Problem zaczyna się wtedy, kiedy zaczniemy się zastanawiać, że za tymi wszystkimi przypadkami stoją żywi ludzie i ich prawdziwe emocje.Ten komu kiedykolwiek okradziono chatę wie na pewno jak trudno jest wrócić do takiego domu? Jak ciężka jest ta pierwsza noc, kiedy każde cyknięcie zegara w pokoju obok gdzie schnie tynk przy dopiero co wstawionym nowym oknie brzmi jak pośmiertny dzwon, a w piątkowy wieczór  przy pierwszym lepszym wyjściu sąsiada z progu na klatce schodowej serce zamiera i przypaca się paszka.

Czara goryczy przelała nam się w chwili kiedy usłyszeliśmy o pierwszej chyba ofierze w Polsce - 14 letniej Ani z Gdańska, która popełniła samobójstwo po tym jak jej koledzy na oczach klasy rozebrali ją, nagrali całe zdarzenie telefonem komórkowym a następnie udostępnili materiał w sieci. Wtedy doszliśmy do wniosku, że cyberprzemoc nie jest wyłącznie wirtualna, że naprawdę boli, a my musimy coś z tym zrobić.
Pamięci Ani i innym ofiarom cyberprzemocy dedykujemy naszą pierwszą kampanię społeczną: